Zakłady buchmacherskie

0

Idąc ulicą czy jadąc autobusem coraz częściej można usłyszeć rozmowy, przeważnie młodych ludzi, rozmawiających o „obstawianiu”, „kursach”, „stawkach” i „wygranych”. Dla osób niewtajemniczonych przekaz jest jasny – młodzi hazardziści. Jednak ci którzy wiedzą o co chodzi, wiedzą, że temat rozmowy z hazardem ma niewiele wspólnego, bo tematem tym są oczywiście zakłady sportowe, stające się powoli jedną z ciekawszych form rozrywki (a czasem również źródłem niemałych dochodów) i to niekoniecznie dla młodzieży. Czym są zakłady buchmacherskie i o co właściwie w nich chodzi? Czy jest to hazard, loteria czy może jeszcze coś innego? Wreszcie – co jest potrzebne aby wygrywać? Odpowiedzi na te i inne pytania spróbuję przybliżyć w niniejszym artykule.

Zakłady buchmacherskie są zazwyczaj kojarzone z hazardem i stawiane w szeregu z ruletką, Black Jackiem, kośćmi czy pokerem. Rzeczywiście, obie te dziedziny mają kilka cech wspólnych – gra za pieniądze, różnorodność stawek, możliwość stosowania przeróżnych matematycznych systemów. Tyle tylko, że gry hazardowe to gry typowo losowe, zaś zakłady buchmacherskie opierają się na wiedzy i analizie statystyk (co nie znaczy, że szczęście nie jest tutaj potrzebne), tak więc zakłady sportowe, a gry kasynowe to zupełnie inna bajka, choć w obydwu przypadkach gra toczy się o pieniądze.

 

 

O pieniądzach w zakładach sportowych warto powiedzieć coś więcej, gdyż – nie da się ukryć – to one stanowią główny powód, dla którego bukmacherzy mają coraz więcej klientów. Ze względów finansowych zakłady bukmacherskie są o niebo lepsze od wspomnianych gier hazardowych czy loterii pieniężnych. Przede wszystkim szansa wygranej jest tutaj całkiem spora i wygrana naprawdę jest realna, w przeciwieństwie np. do Dużego Lotka, gdzie wygrana graniczy z cudem. Ponadto, bukmacher wcale nie wymaga dużych nakładów pieniężnych. Nawet grając za 5-10zł tygodniowo szansa na wygranie stu iluś złotych jest bardzo duża. Nie oznacza to jednak, że wygrana przychodzi od razu i można pozwolić sobie na zbytnią rozrzutność. Najlepszym rozwiązaniem jest dostosowanie swej gry do możliwości finansowych i kontrolować swoje wydatki grając np. co tydzień za jakiś procent pieniędzy przeznaczonych na grę lub też ustalić stałą kwotę, którą wydajemy w danym czasie.

Chciałbym teraz skupić się na tym, co jest potrzebne aby zakłady buchmacherskie stały się dla nas dochodowym interesem. Kilkuletnie doświadczenie w tej kwestii nauczyło mi, że, aby wygrywać potrzeba trzech rzeczy: wiedzy sportowej, umiejętności analizy statystyk oraz szczęścia. Wiedza sportowa jest tutaj paradoksalnie najmniej potrzebna, bo wszystko można wyczytać z tabel i wykresów. Niemniej jednak jeśli wiemy, że Manchester United jest lepszy od Bristol City to może nam to tylko pomóc.

Zakłady sportowe opierają się jednak głównie nie na tym co wiemy, lecz na tym co mówią statystyki i to one są w tym fachu najważniejsze. Uwagę należy zwracać na wszelkie szczegóły, które mogą w danym dniu grać na korzyść danego zespołu. „Pakiet” rzeczy, które wypadałoby sprawdzić przed meczem jest bardzo szeroki i obejmuje m.in. to jak drużyna gra u siebie/na wyjeździe, w jakich składach wystąpią obie drużyny, jak oba kluby prezentują się w ostatnich meczach… i tak dalej i tak dalej.

Zakłady bukmacherskie to również kwestia szczęścia. Kiedyś przegrałem kupon, gdyż „moja” drużyna nie strzeliła dwóch karnych i straciła bramkę w 90 minucie grając z przewagą zawodnika (był to bodajże Everton). I jak tu nie mówić o pechu? Oczywiście, nawet jeśli jesteśmy pechowcami i nie mamy czasu na analizowanie spotkań i tak mamy szansę na wygraną, jednak z doświadczenia wiem, że połączenie trzech wspomnianych rzeczy daje najlepsze efekty.

 

 

Mam nadzieję, że tym artykułem przybliżyłem Wam nieco tematykę zakładów bukmacherskich i zachęciłem do spróbowania tej formy rozrywki, a także w jakiś sposób przedstawiłem teorie tej zabawy. Mam nadzieję, że po okresie zbierania doświadczeń zakłady bukmacherskie zaczną z czasem przynosić Wam zarówno frajdę jak i zyski.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.