fortuna

Mecze Ekstraklasy znikną z oferty bukmacherów

0

Pierwsze mecze Ekstraklasy zostaną rozegrane już w tym tygodniu. Jednak w Polsce nie będzie można legalnie obstawiać ich wyników u bukmacherów stacjonarnych. Powodem jest brak porozumienia między polskimi firmami bukmacherskimi, a spółką Ekstraklasa SA, która żąda olbrzymich stawek za wykorzystanie wyników i nie chce się godzić na ich obniżenie.

Niewykluczone, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Zgodnie z polskim prawem, bukmacherzy muszą otrzymać zgodę na wykorzystywanie wyników wydarzeń sportowych organizowanych przez polskie związki sportowe. Za uzyskanie takiego pozwolenia bukmacherzy płacili, gdyż zawsze udawało się im dojść do porozumienia, co do wysokości opłaty. Jednakże nigdy nie był i nadal nie jest to obowiązek wynikający z jakichkolwiek przepisów.

– Najdroższa była Ekstraklasa piłkarska, czyli dawna 1. liga. Jednakże z PZPN udawało się nam porozumieć, znaleźć wspólny cel: promocję polskiego sportu. Opłaty były różne, ale zawsze na poziomie, który byliśmy w stanie zaakceptować – mówi Mateusz Juroszek, członek zarządu zakładów bukmacherskich Star-Typ Sport (STS).

Jednak od momentu, kiedy powstała spółka Ekstraklasa SA, sytuacja zmieniła się na niekorzyść bukmacherów. – W zeszłym roku Ekstraklasa po prostu podniosła cenę niemal pięciokrotnie za jeden punkt bukmacherski. W przypadku tak dużej firmy jak STS, która ma ponad 400 punktów w całym kraju, roczna opłata za wykorzystywanie wyników byłaby wręcz astronomiczna – dodaje Juroszek.

W tym sezonie piłkarskim, wszystkie spółki zrzeszone w Stowarzyszeniu Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich, postanowiły nie godzić się na tak wysokie stawki i zerwały umowy z Ekstraklasą. – Porozumieliśmy się z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, który de facto jest organizatorem spotkań piłkarskich w Polsce – mówi Mateusz Juroszek. – W efekcie prowadzonych negocjacji udało nam się dojść do porozumienia z Polskim Związkiem Piłki Nożnej w sprawie wykorzystywania wyników spotkań I, II, niższych klas rozgrywkowych, Pucharu Polski oraz narodowej reprezentacji Polski.

Jednak Ekstraklasa SA nawet nie chciała podjąć z nami negocjacji w tej sprawie tylko cały czas żądała bardzo wysokich stawek. Efekt tego jest taki, że w Polsce nie będzie można legalnie obstawiać spotkań najwyższej ligi piłkarskiej. Bardzo nas to smuci, ponieważ jest to olbrzymia strata zarówno dla kibiców jak i dla klubów piłkarskich. My jednak ze swojej strony zrobiliśmy by do takiej sytuacji nie doszło – mówi Marek Oleszczuk ze Stowarzyszenia Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich.

Jednak, jak przyznają bukmacherzy, z Ekstraklasą negocjacje są bardzo trudne, niemal wręcz niemożliwe. – Nie możemy płacić tak dużych pieniędzy za wykorzystywanie wyników spotkań, szczególnie po zwiększeniu o 20 proc. podatku od zakładów bukmacherskich, który musimy opłacać. Chcieliśmy zaproponować Ekstraklasie inne rozwiązania, które byłyby szczególnie korzystne dla polskiej piłki np. sponsorowanie drużyn piłkarskich. Ale dowiedzieliśmy się, że Ekstraklasę interesują tylko rozliczenia finansowe – mówi Mateusz Juroszek.

W najbliższym czasie kilka firm bukmacherskich w Polsce najprawdopodobniej wystąpi do sadu przeciwko Ekstraklasie SA i będzie domagać się zwrócenia pieniędzy, które zostały wpłacone tej firmie przez ostatnie lata za wykorzystywanie wyników.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.